Dyskopatia u psa: kiedy operować, a kiedy leczyć zachowawczo

- Neurochirurgia -

Jako opiekun jamnika albo innego psa o długim grzbiecie na pewno słyszałeś o dyskopatii, bo w tych rasach mówi się o niej jak o chorobie, która prędzej czy później przyjdzie. Kiedy słyszysz to rozpoznanie od lekarza, brzmi jak jeden wyrok, a w rzeczywistości dyskopatia to pięć różnych sytuacji, od bólu grzbietu po porażenie łap bez czucia, i dopiero stopień stwierdzony w chwili badania mówi nam, czy proponujemy leczenie zachowawcze, czy operację. Jeśli twój pies właśnie teraz przestał chodzić albo ciągnie tylne łapy, potrzebuje badania neurologicznego w ciągu najbliższych godzin, a co zrobić do przyjazdu, opisuje poradnik „Pies nagle ciągnie tylne łapy albo nie wstaje: co zrobić w pierwszych godzinach”. Jeśli masz czas, żeby przeczytać ten tekst spokojnie, przejdziemy razem przez to, co dzieje się w kręgosłupie, jak dzielimy stopnie uszkodzenia i co mówią badania o operacji i leczeniu zachowawczym.

Dyskopatia u psa: kwalifikacja do operacji i leczenie zachowawcze
Vet4Pet Klinika Weterynaryjna, ul. Grenadierów 9, Warszawa (Praga Południe, Gocław)

Operuje: lek. wet. Michał Nowicki, specjalista chirurgii weterynaryjnej i specjalista radiologii weterynaryjnej. Znieczulenie prowadzi lekarz anestezjolog z zespołu lecznicy. Badanie neurologiczne i RTG na miejscu, tomografia i rezonans we współpracującej placówce, zabieg u nas.

tel. 600 077 788 rezerwacja online
pn–pt 8:00–22:00, sb–nd 9:00–18:00

Co się dzieje w kręgosłupie psa z dyskopatią

Między kręgami kręgosłupa znajdują się krążki międzykręgowe, czyli małe poduszki amortyzujące, z których każda ma miękkie, galaretowate jądro w środku i twardy włóknisty pierścień dookoła. Przy dyskopatii pierścień pęka, jądro wypycha się przez to pęknięcie do kanału kręgowego i uciska rdzeń kręgowy, czyli wiązkę nerwów, która przenosi sygnały z mózgu do łap i organów wewnętrznych. Niewielki ucisk daje ból, a większy zaburza przewodzenie, dlatego psiak najpierw garbi się i nie chce skakać, a potem zaczyna chwiać się na tylnych łapach, ciągnąć je za sobą albo przestaje je czuć.

Wyróżniamy dwa typy dyskopatii. Typ I to nagłe wypadnięcie jądra, które spotykamy u ras o krótkich kończynach i długim tułowiu, czyli między innymi u jamników, buldogów francuskich, pekińczyków, beagli, shih tzu i corgi, najczęściej między 3. a 7. rokiem życia. To właśnie ten typ daje obraz psa, który rano biegał, a wieczorem nie wstaje. Typ II to powolne uwypuklanie zwyrodniałego krążka, częstsze u psów dużych i starszych, takich jak owczarek niemiecki, labrador czy doberman. Objawy narastają wówczas tygodniami i opiekun zauważa, że pupil coraz gorzej wstaje i coraz częściej potyka się i ciągnie tylnymi łapami.

U dużych psów problem dotyczy najczęściej odcinka piersiowo-lędźwiowego, czyli okolicy za ostatnimi żebrami, dlatego objawy widać w tylnych łapach. Przy dyskopatii szyjnej psa boli szyja, trzyma sztywno kark, nie chce opuścić głowy do miski, a niedowład może objąć wszystkie cztery łapy.

Pięć stopni: od bólu do braku czucia

Pięć stopni: od bólu do braku czucia

Żeby zdecydować, co robić, dzielimy objawy na pięć stopni, bo od stopnia zależy rokowanie i to, czy operacja jest pilna. (1) Pies odczuwa tylko ból: garbi się, nie chce skakać, wokalizuje przy podnoszeniu, ale chodzi normalnie. (2) Chód jest chwiejny, psiak ciągnie łapy, ale nadal chodzi sam. (3) Pies nie chodzi samodzielnie, ale wyraźnie rusza łapami. (4) Tylne łapy są porażone, pies nimi nie rusza, ale zachowane jest czucie głębokie. (5) Porażenie z brakiem czucia głębokiego.

Czucie głębokie to zdolność odbierania silnego bodźca bólowego, który uważany jest za świadomą reakcję behawioralną i jest ostatnią funkcją, jaką traci uciśnięty rdzeń. Badamy je w gabinecie. Uciskając łapę staramy się wywołać silny ból i sprawdzić czy wystąpi na niego świadoma reakcja czyli odwrócenie głowy, skomlenie czy próba ugryzienia, a nie na samo cofnięcie łapy, bo cofnięcie jest odruchem rdzeniowym i może wystąpić nawet u psa, który nic nie czuje. Wiemy, że opiekunowie próbują sprawdzić to w domu, ale taka próba nie daje wiarygodnej odpowiedzi i lepiej zostawić ją nam.

Są sygnały, które mówią nam, że stopień jest wysoki albo rośnie: nietrzymanie moczu albo brak oddawania moczu, ból przy dotyku grzbietu oraz pogorszenie w ciągu godzin. Dlatego prosiliśmy na początku, żebyś zapisał, o której zaczęło się pogorszenie i czy pies oddał mocz, bo te dwie informacje pomagają nam ocenić tempo zmian.

Jak rozpoznajemy dyskopatię

Zaczynamy od badania neurologicznego, które ustala, gdzie w kręgosłupie jest uszkodzenie i jaki stopień pies prezentuje. Później wykonujemy na miejscu RTG kręgosłupa. Zdjęcie rentgenowskie wyklucza złamanie i zwichnięcie kręgu, może pokazać zwężoną przestrzeń między kręgami tam, gdzie krążek się zapadł, ale nie pokazuje samego ucisku na rdzeń, bo rdzeń i jądro krążka są dla promieni rentgenowskich przezroczyste. Jeśli przyczyną objawów okaże się uraz, postępowanie jest inne i opisaliśmy je w tekście Złamania i zwichnięcia kręgów u psów i kotów.

Miejsce i rozmiar ucisku pokazuje dopiero tomografia komputerowa albo rezonans magnetyczny i bez takiego obrazu nie planuje się operacji, bo chirurg musi wiedzieć, z której strony rdzenia i na wysokości którego krążka ma otworzyć kanał kręgowy. Kierujemy na to badanie do współpracującej placówki, a po badaniu, z gotowym obrazem, operujemy u nas.

Operować czy leczyć zachowawczo: co mówią badania

Wiemy, że widok psa, który nie wstaje, jest dla ciebie trudny, a decyzja o operacji kręgosłupa nie jest lekką do podjęcia, dlatego opowiemy ci, co pokazują badania, tak żebyś widział, co twój pies zyskuje. Pamiętaj jednak, że każda liczba opisuje grupę psów, a nie twojego konkretnego psa, i wynik zawsze zależy od stopnia dyskopatii przy przyjęciu, od czasu trwania objawów i od tego, jak pies odpowie na leczenie.

Przegląd serii przypadków u psów, które nie chodzą (stopnie 3, 4 i 5), pokazał, że po operacji do chodu wracało 93% psów ze stopniem 3, 93% ze stopniem 4 i 61% ze stopniem 5, podczas gdy przy leczeniu zachowawczym odpowiednio 79%, 62% i 10%. To pokazuje, że im wyższy stopień, tym więcej pies zyskuje na operacji.

W badaniu, w którym 72 niechodzące psy leczono zachowawczo, bez operacji i kontrolowano rezonansem, możliwość chodu w ciągu 12 tygodni wróciła u 96% psów z zachowanym czuciem głębokim i 48% psów bez czucia, a mediana czasu wynosiła 11 dni w pierwszej grupie i 25 dni w drugiej. Powrót do chodu nie zależał przy tym od tego, czy ucisk na obrazie się zmniejszył. Wśród jamników leczonych bez operacji, ale z rehabilitacją, 85% było bardziej sprawnych po 12 tygodniach. Wszystkie 27 psów, które przy przyjęciu ruszały łapami, wróciły do sprawności, z 9 sparaliżowanych z czuciem głębokim wróciło 7, a z 4 bez czucia żaden. Nawrót po roku dotyczył 5% psów, a po dwóch latach 11%. W innej serii 164 psów leczonych zachowawczo wynik dobry uzyskano u 72%, ale u 28% z nich choroba wróciła.

W analizie 1 501 psów czas od wystąpienia objawów do operacji wiązał się z rezultatem zabiegu. U psów z zachowanym czuciem głębokim (151 psów) opóźnienie leczenia w granicach 72 godzin nie zmieniało tempa powrotu do chodu. Decydował o nim stopień dyskopatii przy przyjęciu. Oznacza to, że jeśli twój psiak czuje łapy, mamy zwykle czas na tomografię i spokojną kwalifikację, ale ten czas liczymy w godzinach i dobach, nie w tygodniach, bo stopień może rosnąć.

U psów bez czucia głębokiego po operacji do chodu wraca około połowa. 53% ze 162 psów, a 47%, gdy brak czucia trwał ponad 96 godzin. Nie ma dowodu, że po 48 godzinach bez czucia powrót jest niemożliwy, dlatego zaleceniem jest, by operować bez nieuzasadnionej zwłoki, ale nie rezygnować z operacji tylko dlatego, że minęły dwie doby. Rehabilitacja po operacji ma tu duże znaczenie. U psów bez czucia głębokiego odsetek uśpień z powodu stanu neurologicznego spadł z 20% do 2,9%, a odsetek psów, które wróciły do chodu, wzrósł z 80% do 91%.

Jak przekładamy to na decyzję? Przy stopniu 1, czyli samym bólu, zwykle proponujemy leczenie zachowawcze z kontrolą neurologiczną. Przy stopniu 2 pies ma już niedobór neurologiczny i często zalecamy zabieg, a o wyborze decyduje rodzaj przepukliny i wysokość, na której uciska rdzeń. Od stopnia 3 w górę zalecamy operację. Przy stopniu 5 operacja daje szansę około jednej drugiej i decyzję podejmujemy razem z tobą po badaniu, mówiąc wprost, co widzimy. Więcej o tym przeczytasz w artykule Jakie są rokowania przy porażeniu kończyn u psa?.

Co znaczy leczenie zachowawcze

Leczenie zachowawcze nie oznacza, że nic nie robimy, tylko że dajemy krążkowi i rdzeniowi czas na wygojenie bez operacji, pod warunkiem ścisłego spoczynku. Pies przebywa przez 4 do 6 tygodni w klatce albo w małym pomieszczeniu, wychodzi tylko na smyczy na załatwienie się, nie skacze na kanapę i nie wchodzi po schodach. Dostaje leki przeciwbólowe i przeciwzapalne według naszych zaleceń, przychodzi na kontrole neurologiczne i zaczyna rehabilitację. Jeśli w trakcie zauważysz pogorszenie, na przykład pies przestaje ruszać łapą, którą wcześniej ruszał, albo przestaje oddawać mocz, oznacza to, że należy wykonać ponowne badanie od razu, bo plan leczenia może zmienić się na operacyjny.

Jak wygląda operacja kręgosłupa u nas

Kwalifikacja obejmuje badanie neurologiczne, RTG, obraz z tomografii albo rezonansu, badanie krwi i kwalifikację anestezjologiczną, bo znieczulenie do operacji kręgosłupa planujemy pod konkretnego psa, a prowadzi je lekarz anestezjolog z naszego zespołu. Operuje lek. wet. Michał Nowicki, specjalista chirurgii weterynaryjnej i specjalista radiologii weterynaryjnej, co oznacza, że ta sama osoba czyta obraz z tomografii bądź rezonansu i potem stoi przy stole operacyjnym.

Najczęściej wykonujemy hemilaminektomię. Jest to usunięcie fragmentu łuku kręgu z jednego boku, tak żeby dostać się do wypadniętego jądra krążka, usunąć je z kanału i uwolnić rdzeń od ucisku. Przy tej samej operacji wykonujemy fenestrację, czyli nacięcie chorego krążka i opróżnienie go z resztek jądra, żeby nie wypadło ponownie. Przy dyskopatii szyjnej stosujemy dostęp zwany ventral slot, czyli dojście od strony brzusznej szyi do chorego krążka, a przy złamaniach i zwichnięciach stabilizujemy kręgi. Postępujemy zgodnie z zaleceniem konsorcjum neurologów weterynaryjnych, które rekomenduje hemilaminektomię z fenestracją chorego krążka. Fenestracja sąsiednich krążków zmniejsza nawroty, dlatego omawiamy ją z opiekunem przed zabiegiem. Wysokich dawek sterydów nie stosujemy, bo według tych samych zaleceń nie są rekomendowane.

Co po operacji i dalej w życiu psa

Po zabiegu pies przez najbliższe godziny zostaje u nas w lecznicy. Jeśli nie oddaje moczu sam, personel opróżnia mu pęcherz i uczy tego opiekuna, bo w domu może być to potrzebne jeszcze przez jakiś czas. Zwierzak dostaje leki przeciwbólowe, a my pilnujemy rany. Potem zaczyna się rehabilitacja. Ćwiczenia bierne, bieżnia wodna, elektrostymulacja, a równolegle obowiązuje odpoczynek przez 4 do 6 tygodni bez skoków i chodzenia po schodach. Część psów zaczyna chodzić w kilka dni po operacji, część potrzebuje tygodni, i obie drogi są normalne.

Po dojściu psa do sprawności pilnujemy masy ciała, bo każdy zbędny kilogram obciąża kręgosłup. Rampa zamiast skoku na kanapę, szelki zamiast obroży, spacery na smyczy. Nawrót jest możliwy, zwłaszcza po leczeniu zachowawczym, dlatego każdy nowy objaw, garbienie się, niechęć do skakania czy chwiejny chód, wymaga ponownego badania.

Pytania, które słyszymy najczęściej

Pies ciągnie łapy, ale chodzi. Czy to już czas na operację?

Chwiejny chód to stopień 2, czyli pierwszy niedobór neurologiczny, i w wielu przypadkach zalecamy już zabieg. O wyborze decyduje rodzaj przepukliny i wysokość, na której uciska rdzeń, dlatego decyzję podejmujemy po badaniu neurologicznym i obrazie z tomografii. Jeżeli pies przestaje chodzić sam albo przestaje oddawać mocz, badanie jest potrzebne od razu.

Pies nie czuje łap od wczoraj. Czy jest już za późno?

Nie ma dowodu, że po 48 godzinach bez czucia głębokiego powrót do chodu jest niemożliwy. Po operacji do chodu wraca około połowa takich psów, a odsetek ten spada tylko nieznacznie, gdy brak czucia trwał ponad 96 godzin. Decyzję podejmujemy po badaniu neurologicznym i obrazie z tomografii bądź rezonansu, bo dopiero wówczas wiemy, z czym mamy do czynienia.

Czy mój jamnik dostanie tego drugi raz?

Może. U jamników leczonych zachowawczo z rehabilitacją nawrót po roku dotyczył 5% psów, po dwóch latach 11%, a w innej serii leczenia zachowawczego 28%. Fenestracja sąsiednich krążków podczas operacji zmniejsza nawroty i właśnie dlatego ją proponujemy.

Skąd wezmę tomografię lub rezonans, skoro u was ich nie ma?

Kierujemy twojego psa do współpracującej placówki, gdzie wykonywane jest badanie. Po badaniu, z gotowym obrazem, operujemy u nas.

Ile trwa powrót do chodu?

Przy leczeniu zachowawczym mediana wynosiła 11 dni u psów z zachowanym czuciem głębokim i 25 dni u psów bez czucia. Po operacji część psów zaczyna chodzić w kilka dni, część potrzebuje tygodni, ale rehabilitacja skraca ten czas.

Kontakt

Vet4Pet Klinika Weterynaryjna, ul. Grenadierów 9, Warszawa (Praga Południe, Gocław). Telefon: 600 077 788, rezerwacja online: rezerwacja.vet4pet.pl. Jesteśmy czynni od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 do 22:00, w soboty i niedziele od 9:00 do 18:00. Gdy dzwonisz z psem, który nagle przestał chodzić, powiedz to na początku rozmowy, a recepcja cię pokieruje.

Zweryfikował merytorycznie: lek. wet. Michał Nowicki, specjalista chirurgii weterynaryjnej i radiologii weterynaryjnej. Przegląd treści: wrzesień 2026.

<< wstecz
szukaj Umów wizytę